Od Dae. do Aleksa

Nie byłam pewna, czy wszystko jest z nim w porządku, lecz nie byłam nachalna i zostawiłam go w spokoju. Wstałam od niego i ruszyłam w swoją stronę, gdy z tyłu nagle zawołał;
- Zaczekaj! - szybkim krokiem znalazł się obok mnie. - Możemy porozmawiać?
Uśmiechnęłam się, kiwając jednocześnie głową - bez zastanowienia po prostu się zgodziłam.

Aleks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

^